totaly fucken gamer…
Wpisy otagowane snutek
Każdy dzień jak kac.
lip 23rd
Większość ludzi żyje w pędzie, pogoni za sprawami materialnymi, a przede wszystkim za pieniędzmi. Biegną tak wciąż nie zauważając jak umyka im codziennie to co tak naprawdę jest ważne. Każdemu z nich przydałby się przystanek w tej ciągłej szybkiej podróży. Przystanek, dzięki któremu będą mogli stanąć obok i zobaczyć co tak naprawdę dzieje się w ich życiu. Przypomnieć sobie co sprawia im przyjemność i poczuć te pozytywne emocje.
Czy coś takiego jest w ogóle możliwe? Przecież, żyjemy w czasach „jest kasa, nie ma problemów”. Bzdura.
Niestety, jestem tego żywym przykładem, nie chcę się rozpisywać o szczegółach, ale w każdym bądź razie, jeżeli ktoś Wam kiedyś powiedział, że pieniądze, dobra materialne, itd. nie dają radości, kiedy nie ma się z kim tego dzielić, to skubaniec miał rację!
Gdy jest obok Was ta druga osoba, świat wygląda zupełnie inaczej, wszystko jest sensowne, małe rzeczy potrafią cieszyć, duże z resztą też
Jest po co wracać po całym dniu pracy do domu, bo tam zawsze czeka ktoś, kto Wam powie: „Witaj Kochanie!”, to jest piękne.
Piękne pod warunkiem, że trwa. Niestety, bywa tak, że to nagle się kończy. Zupełnie niespodziewanie. Co wtedy?
Wracacie do domu, a tu cisza… spokój… pustka… i co teraz. Myślicie, OK, włączam muzykę, TV i co? Lepiej się robi!? NIE! Banalne?
Bolesne….
Doszedłem ostatnio do wniosku, że miłość jest jak upojenie alkoholowe.
Dopóki upijasz się, jest super, chcesz więcej, czujesz luz. GIT!
Ale niestety wódka się kończy, a co wtedy każdy wie…
Na drugi dzień… KAC i im dłużej się upijaliście, tym większy…
Ja niestety upiłem się zbyt mocno…
Najnowsze komentarze