totaly fucken gamer…
Poprosiłem ją o rękę… zgodziła się!
21 czerwca 2008r. data, którą zapamiętam na zawsze. Ja, Ola (Pączuś) i wspólny romantyczny wieczorek nad jeziorem zwanym Borek. Zrobiliśmy sobie mały piknik na pomoście, leżeliśmy patrzyliśmy na jezioro, wpatrywaliśmy się w niebo, rozmawialiśmy… Było super! Czułem się taki szczęśliwy, wtedy jeszcze nie wiedziałem, że mogę czuć się jeszcze bardziej szczęśliwym! A mogę! I tak czuję się teraz! Kiedy zaszło już słońce, na plaży zrobiło się pusto, gdy już w okolicy zostaliśmy tylko my dwoje, i kiedy pierwsze gwiazdy pokazały się na niebie, poprosiłem Olę aby zamknęła oczy i za nic w świecie ich nie otwierała dopóki jej o to nie poproszę. Zgodziła się. Zamknęła oczy, wyciągnąłem pierścionek, założyłem jej go delikatnie na palec i zapytałem niepewnym głosem:”Czy zostaniesz moją Żoną?”. Wcześniej miałem przygotowanych 100 różnych przemówień, tekstów, miałem 1000 innych pytań gotowych aby ją zapytać, o to jakże ważne pytanie, ale kiedy przyszła ta chwila, piękna, magiczna i cudowna, odebrało mi pamięć, miałem pustkę w głowie. Zapytałem najprościej jak potrafiłem. Ola na początku nie wiedziała co zrobić, była zaskoczona jak nigdy! Odpowiedziała:”Pewnie, że chce” ze łzami w oczach rzuciła mi się na szyję… To było cudowne przeżycie.
Od kilku dni jesteśmy narzeczeństwem, Ola uczyniła mnie najszczęśliwszym facetem pod słońcem!
| Drukuj artykuł | Ten wpis został napisany przez HalVa na Czerwiec 24, 2008 o 00:36, i jest w kategorii Ogólne. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |
około 2 lata temu
A Ty uczyniłeś mnie najszczęśliwszą dziewczyną na świecie:* kocham Cię i cieszę się, że zostanę Twoją żoną!