Technologiczna pogoń, a rzeczywista wydajność…
Miałem ostatnio okazję przekonać się, jak szybko rozwija się dzisiejsza technologia, a w szczególności technologia komputerowa, bo o niej będzie tu mowa.
Jak każdy, doświadczony i zapalony gracz komputerowy wie, niedawno do sprzedaży weszła nowa odsłona słynnej już gry Medal of Honor Airborne. Uradowany tą wieścią byłem niesamowicie, ponieważ znam tą serię od podszewki. Każda nowa „część” tej serii budzi we mnie mnóstwo pozytywnych emocji. Tak też było z Airborne. Niestety, szybko opadła euforia po zakupie nowej strzelanki, gdy zobaczyłem pewien bardzo miły napis zaraz po instalacji:
„Twoja karta graficzna nie jest obsługiwana…”
Przyznam szczerze, że nie byłem na taki szok przygotowany. Moja karta nie obsługiwana? Otóż, tak! Od czasu kiedy kupiłem sobię moją „grafikę” ATI RADEON 9550 SE 256MB, mineło 2 lata. Kartę tą sprawiłem sobie właśnie z myślą, o wtedy nowym Medal of Honor: Pacific Assault. Myślę sobie, dwa lata i co? Okazuje się, że zmieniło się dużo. Opracowany został PixelShader 3.0 (w ATI RADEON 9550 jest PixelShader 2.0). Wystarczyło niespełna 2 lata, aby moja karta stała się już „bezużytecznym” złomem, na którym nie uruchomię żadnej nowej aplikacji. Dzięi Bogu, niedawno w moim mieszkaniu pojawił się drugi komputer o generację nowszy. Dzięki temu Medal of Honor Airborne nie będzie „się nudził” na pułce:-)
Zastanawiam się czasami, do czego dąży taka pogoń technologiczna i czy rzeczywiście podyktowana jest ona potrzebami natury technicznej, czy też może marketingowej?
Przyznam, że nie jestem do końca przekonany o tym, że „starsze” karty nie są w stanie „pociągnąć” nowych gier. Moim zdaniem, jest to swoista strategia marketingowa, mająca na celu napędzenie sprzedaży części komputerowych (kart, procesorów, itd.). Weźmy np. Nowe aplikacje pisane pod DirectX 10. Jeżeli chemy uruchomić taką grę na naszym PC niestety, zmuszeni jesteśmy do zainstalowania nowego dziecka koncernu z Redmond – Windows Vista. Dlaczego? Otóż, DX10 nie został zaprojektowany z myślą o instalacji pod Windows XP i niższych wersji systemu. Pójdźmy dalej, instalujemy „Vistę” i okazuje się iż system ten do sprawnego działania wymaga np. większej ilości pamięci RAM, silniejszego procesora, i co za tym idzie koniecznego upgrade’u całego naszego systemu komp.
Do czego to dąży?
Niewiem. Wiem natomiast, że jeżeli będę kupował nowy komputer to napewno nie zainwestuję w silną kartę graficzną, gdy najdzie mnie ochota na granie w najnowsze super tytuły, kupię sobię konsolę:)
Aktualizacja: od listopada 2007r jestem szczęśliwym posiadaczem konsoli Xbox 360
Niech każdy mówi co chce, na swojego Xboxa nie narzekam